Pytania rekrutacyjne
Z opisu stanowiska robi gotowy zestaw pytań na rozmowę i prostą kartę oceny. Pokazuje też, o co lepiej nie pytać i czym to zastąpić.
Dla kogo
Właściciele firm na kilka–kilkanaście osób, kierownicy biur, brygadziści, wspólnicy. Wszyscy, którzy rekrutują raz na kilkanaście miesięcy, nie mają działu kadr i przy trzeciej rozmowie tego samego dnia nie pamiętają już, kto co powiedział.
Ile Ci to oszczędza
Przygotowanie rozmowy „na poważnie” — wypisanie, co właściwie chcesz sprawdzić, i ułożenie pytań, które to sprawdzą — zajmuje popołudnie. Zwykle więc nikt tego nie robi i rozmowa idzie na wyczucie.
Tu masz zestaw w kilka minut. Realna oszczędność jest jednak gdzie indziej: każdy kandydat dostaje te same pytania, więc po trzech rozmowach masz co porównywać, zamiast trzech wrażeń.
Przykład z życia
Marta prowadzi biuro rachunkowe na osiem osób. Szuka samodzielnej księgowej, dostała 42 zgłoszenia, zaprosiła sześć osób na rozmowy po 45 minut. Poprzednia osoba na tym stanowisku odeszła po pięciu miesiącach.
Skill układa pięć pytań pod to, co naprawdę się liczy w tym biurze: zamknięcie miesiąca pod presją, wychwytywanie błędów w cudzych dokumentach, rozmowa z klientem, który przyniósł faktury 20. dnia. Każde pytanie ma dopytania i po trzy sygnały z każdej strony. Karta oceny mieści się na jednej kartce: pięć wierszy, skala 1–4, miejsce na przykład, który kandydat podał.
Przy okazji wychodzi rzecz, o której Marta nie myślała: odruchowo pytała kandydatki, czy mają małe dzieci — bo martwiła się o obsadę w okresie zamknięć. Zamiast tego pyta teraz wprost: „w pierwszym tygodniu miesiąca praca bywa do 18, średnio trzy razy w roku wypada sobota — czy to dla Pani wykonalne”. Dostaje odpowiedź, której potrzebowała, i nie zostawia po sobie pytania, które kandydatka zapamięta na lata.
Po sześciu rozmowach dwie osoby mają 17 i 16 punktów na 20, reszta poniżej 12. Marta zaprasza te dwie na drugie spotkanie zamiast wybierać z pamięci.
Jak po polsku
Część o pytaniach ryzykownych jest zbudowana pod polskie realia i nie ma odpowiednika w zagranicznych zestawach pytań.
Skill zna pytania, które w polskich małych firmach padają nieświadomie — o dzieci, o zdrowie, o karalność, o poprzednią pensję — i dla każdego ma zamiennik, który sprawdza dokładnie to samo, tylko przez wymagania stanowiska: „praca jest od 7 do 15 stacjonarnie, czy to dla Pani wykonalne” zamiast „ma pani z kim zostawić dziecko”.
Zna też zmianę, przez którą część poradników w internecie jest już nieaktualna: na przełomie 2025 i 2026 roku kolejność rozmowy o pieniądzach się odwróciła. To kandydat ma dostać od firmy początkową kwotę albo przedział, a firma wybiera moment — w ogłoszeniu, przed rozmową albo przed zawarciem umowy. Ogłoszenie bez kwoty nie jest więc automatycznie błędem, ale ktoś w firmie musi ten drugi krok wykonać, i skill o to dopyta. Pytanie „ile pan zarabiał wcześniej” wypadło z gry, a kandydat może po prostu nie odpowiedzieć.
Formy zatrudnienia też są tutejsze: umowa o pracę, zlecenie, B2B, staż — skill pyta o formę na wstępie, bo zmienia ona i pytania, i to, co się dzieje po rozmowie. Przy zadaniu praktycznym pyta, ile ma zająć, i przypomina, żeby kandydat wiedział o tym z góry.
Czego potrzebujesz
Dowolny płatny plan Claude i opis stanowiska — może być własne ogłoszenie, notatka w punktach albo trzy zdania w oknie czatu. Nic poza tym: żadnych konektorów, kont ani konfiguracji.
Gdzie działa
Plik jest zgodny z otwartym standardem Agent Skills, więc ten sam folder działa w wielu narzędziach. „Format zgodny” znaczy, że powinien zadziałać, ale nie uruchomiliśmy go tam sami — a piszemy tylko o tym, co sprawdziliśmy.
Na czym się wywala
- Ogólny opis stanowiska daje ogólne pytania. Jeśli wkleisz ogłoszenie złożone z „komunikatywności” i „umiejętności pracy w zespole”, skill dopyta o konkrety — a gdy nie odpowiesz, ułoży zestaw na założeniach i napisze, na jakich. Najlepszy materiał to zdanie o tym, co poszło źle z poprzednią osobą.
- Nie sprawdzi wiedzy fachowej za Ciebie. Przy stanowiskach specjalistycznych — spawacz, programista, farmaceuta — poprowadzi rozmowę o doświadczeniu, ale pytań merytorycznych z Twojej branży nie zbuduje lepiej niż osoba, która tę pracę wykonuje. Do tej części potrzebujesz kogoś od fachu przy stole.
- Nie zastąpi zadania praktycznego. Rozmowa mierzy to, co kandydat potrafi opowiedzieć. Przy pracy, którą widać na produkcie — kod, tekst, spawy, tort — trzydzieści minut pracy przy Was powie więcej niż komplet pytań.
- Nie wie, ilu ludzi już odrzuciłeś. Nie ma pamięci między rozmowami: nie porówna kandydata z poprzednim i nie przypomni Ci, jakie punkty postawiłeś w środę. Kartę zbierasz i przechowujesz sam.
- Kartkę trzeba mieć przy sobie i z niej korzystać. Dopytania są tym, co odróżnia doświadczenie od ładnej anegdoty — ale zadać je musisz Ty, w trakcie rozmowy. Kto przeczyta zestaw rano, a przy stole wróci do własnych nawyków, wyjdzie z tymi samymi trzema wrażeniami co zwykle.
Czego ten skill nie robi celowo
Nie ocenia kandydatów. Nie punktuje CV, nie mówi, który wygląda lepiej, i nie wypełni karty oceny za Ciebie — nawet gdy wkleisz notatki z rozmowy. Nie ułoży też pytań pod czyjeś CV: zestaw jest jeden dla wszystkich osób na to stanowisko, bo inaczej karta przestaje cokolwiek porównywać. Nie tworzy testów osobowości ani psychologicznych. Nie pisze ogłoszeń, umów, ofert ani odmów dla kandydatów. Nie odpowiada „tak” ani „nie” na pytanie, czy o coś wolno zapytać — mówi, czym pytanie grozi i czym je zastąpić. Jeśli poprosisz — odmówi i wróci do układania pytań.
To granica postawiona świadomie, z dwóch powodów.
Ocena wystawiona przez model wygląda na obiektywną, a jest zgadywaniem z drugiej ręki: rozmowę prowadzisz Ty, widzisz rzeczy, których nie ma w notatce, i to Ty odpowiadasz za wybór. Narzędzie, które podpowiada „weź tego”, zdejmuje z Ciebie poczucie odpowiedzialności, ale nie zdejmuje odpowiedzialności.
Testy osobowości robią to samo w gorszej wersji. Rzetelne narzędzia psychologiczne mają autorów, normy i wymagają uprawnień do stosowania. Test wymyślony na poczekaniu mierzy głównie to, jak kandydat chce wypaść — a decyzja zapada o czyimś życiu zawodowym.
Zostaje rzecz, którą to narzędzie robi uczciwie: daje Ci pytania, które faktycznie sprawdzają pracę, i kartę, na której sam zapiszesz, co usłyszysz.
Instalacja
Materiał informacyjny. Nie zastępuje porady prawnej, podatkowej ani kadrowej.