Wycena usługi
Pokazuje rachunek pod Twoją ceną — ile naprawdę kosztuje Cię zlecenie, razem z tym, o czym się zapomina. Ceny nie podaje.
Dla kogo
Freelancerzy, jednoosobowe działalności, małe firmy usługowe. Graficy, fotografowie, stolarze, programiści, tłumaczki, firmy sprzątające, montażyści, trenerzy. Każdy, kto wycenia z głowy i podejrzewa, że przy niektórych zleceniach dokłada.
Osobno przydaje się przy przejściu z etatu na własną działalność, gdy trzeba przeliczyć pensję na stawkę na fakturze.
Ile Ci to oszczędza
Rozpisanie kosztów jednego zlecenia w arkuszu to zwykle godzina plus telefon do księgowej — i tak zwykle kończy się na wycenie z głowy w trzy minuty, po której przez lata nikt nie sprawdza, ile z niej zostało.
Ze skillem ten sam rachunek zajmuje dziesięć minut razem z odpowiedzią na jego pytania. Ma w środku pozycje, o których się zapomina: godziny nierozliczalne, drugą turę poprawek, czas na ofertę, która nie skończyła się zleceniem.
Przykład z życia
Marek robi strony internetowe na jednoosobowej działalności. Wycenił sklep na 9 000 zł, bo poprzedni podobny zajął mu dwa tygodnie.
Rachunek pokazuje coś innego. W miesiącu Marek sprzedaje realnie 110 godzin, nie 160 — reszta to oferty, faktury i mail. Jego koszty stałe, 3 900 zł miesięcznie, rozkładają się więc na 110 godzin, czyli 35,45 zł na każdą sprzedaną. Projekt to 80 godzin, do tego 1 200 zł licencji i szablonu oraz dwie tury poprawek, których nie ma w ofercie — kolejne 12 godzin. Koszt pokrycia zlecenia wychodzi 4 461 zł.
Przy 9 000 zł zostaje Markowi 4 539 zł na 92 godziny własnej pracy — 49,34 zł za godzinę przed podatkiem.
Skill nie mówi Markowi, ile ma wziąć. Pokazuje, że rabat 10 procent, o który poprosi klient, zbija jego godzinę do 39,55 zł, a trzecia tura poprawek — do 44,14 zł nawet bez rabatu.
Jak po polsku
Cała wartość siedzi w kosztach, których nie ma w zagranicznych poradnikach o wycenie.
Podatek i składki płacisz w swoich terminach, nie w terminie klienta — przy 60-dniowej fakturze płacisz od pieniędzy, których nie masz. Na ryczałcie materiały i sprzęt nie obniżają podatku, więc zlecenie materiałochłonne wygląda zupełnie inaczej niż na zasadach ogólnych. VAT dla klienta, który sam rozlicza VAT, jest sprawą techniczną. Dla osoby prywatnej, dla fundacji i dla firmy zwolnionej z VAT to realna podwyżka ceny — dlatego skill pyta, kim jest klient, zanim policzy cokolwiek na kwocie brutto. Ubezpieczenie chorobowe przy własnej działalności jest wyborem, nie automatem, a urlopu nie płaci nikt.
Skill pyta o te rzeczy zamiast je zakładać — i pyta, czy umówiona kwota jest netto czy brutto, bo to najczęstsza strata kilkunastu procent w całej wycenie.
Czego potrzebujesz
Dowolny płatny plan Claude i swoje liczby: mniej więcej ile godzin zajmie robota, ile wynoszą koszty firmy w miesiącu, ile godzin miesięcznie faktycznie sprzedajesz. Jeśli czegoś nie wiesz, skill policzy resztę i wypisze, czego zabrakło. Żadnych konektorów ani konfiguracji.
Gdzie działa
Plik jest zgodny z otwartym standardem Agent Skills, więc ten sam folder działa w wielu narzędziach. „Format zgodny” znaczy, że powinien zadziałać, ale nie uruchomiliśmy go tam sami — a piszemy tylko o tym, co sprawdziliśmy.
Na czym się wywala
- Liczy z tego, co mu podasz. Jeśli zaniżysz godziny albo zapomnisz o koszcie stałym, wynik będzie zaniżony dokładnie tak samo. Najgroźniejszy błąd w wycenie to złe dane wejściowe, a tego skill nie wykryje.
- Nie zna stawek rynkowych. Nie powie, czy 9 000 zł to w Twojej branży dużo. Pokaże wyłącznie, ile z tej kwoty zostaje.
- Nie podaje kwot ZUS, składki zdrowotnej ani podatku. Zapyta o nie albo zostawi puste miejsce z adnotacją „do sprawdzenia u księgowej”. Wygląda to jak brak, a jest zabezpieczeniem — te kwoty zmieniają się co roku i skill z zaszytą liczbą mylił się przez dwanaście miesięcy z rzędu.
- Nie oszacuje za Ciebie czasu pracy. Jeśli nie wiesz, ile zajmie projekt, cały rachunek jest tak niepewny jak ta jedna liczba.
- Nie widzi Twojej umowy ani kolejki zleceń. Ryzyko przeciągniętej płatności i pełzającego zakresu policzy tylko z tego, co mu powiesz.
Czego ten skill nie robi celowo
Nie podaje ceny. Ani stawki, ani widełek, ani „orientacyjnie”. Nie mówi „to się opłaca” i nie ocenia, czy jesteś za tani. Nie doradza formy opodatkowania, nie liczy podatku do zapłaty i nie pisze oferty do klienta. Jeśli poprosisz — odmówi tym samym zdaniem i wróci do liczenia.
To granica postawiona świadomie. Cena zależy od Twojej pozycji na rynku, kolejki zleceń i tego, jak bardzo chcesz akurat tę robotę — czyli od rzeczy, których model nie widzi. Liczba podana mimo to brzmi jak wynik pomiaru, a jest zgadywaniem, i ląduje w Twojej ofercie. Narzędzie robi więc rzecz uczciwszą: pokazuje rachunek, żebyś to Ty postawił cyfrę, wiedząc, co się pod nią kryje.
Instalacja
Materiał informacyjny. Nie zastępuje porady prawnej, podatkowej ani kadrowej.